Lifestyle

3 przepisy na desery lub śniadania z jabłkami

Jesień w kuchni kojarzy mi się z jabłkami i dynią. Pamiętam lata jeżdżenia do sadu i zbierania jabłek. Wtedy człowiek się nimi przejadał. Teraz już sadu nie ma. W planach miałam przygotowanie pomysłów na 3 śniadania. Taki mój mały projekt, bo ja za bardzo za tym posiłkiem nie przepadam. I tak jak lubię spędzać czas na gotowaniu, tak rano bardzo nie lubię marnować czasu w kuchni. Najlepiej coś na szybko, co robi się samo, a nie mając chleba (nie kupuję zapasu bezglutenowego i rzadko piekę ostatnio) sprawa się komplikuje. Stąd mój mały projekt, który przerodził się w propozycje również na…

W moim obiektywie: wyprawa na grzyby

Pamiętam czasy szkoły średniej, kiedy zamarzył mi się zakup aparatu. Miałam nawet w wakacje iść do pracy, aby na niego zarobić. Odrobinę wcześniej udało mi się go wygrać. Od tamtej pory z moim zapałem do robienia zdjęć bywało różnie. Z początku zdjęcia przy automatycznych ustawieniach. Potem dopiero zaczęłam czytać i zrozumiałam, że mam w swoich rękach lustrzankę, czyli coś podobnego do aparatu analogowego. Zaczęłam czytać, bawić się i zniechęcać do robienia zdjęć. Do zabawy na chwilę wróciłam po dorobieniu się statywu. Potem jednak na kilka lat odłożyłam aparat w kąt. W poprzednim aparacie ustawianie wysokiego ISO kończyło się katastrofą. O…

Pizza, foccacia i ciabatta – czyli jedno ciasto a trzy przepisy

Włochy od dawna mnie do siebie przyciągają, choć z powodu odstawienia glutenu nie wiem, czy chcę się tam ponownie wybrać. Ciężkie życie alergika, zwłaszcza podczas wyjazdu do kraju, gdzie królują mączne przysmaki. Postanowiłam w tym miesiącu podjąć rękawicę i zaprosić do swojej kuchni słoneczną Italię. Okazało się, że to nie takie trudne zrobić wersję bezglutenową, glutenowych hitów. Nie trzeba też do tego żadnych dziwnych mąk. Chociaż trochę magii dodać trzeba. Nie wiem, jak jest w wersjach z glutenem, u mnie przepis jest dość uniwersalny na 3 różne włoskie dania. Zmieniają się głównie dodatki, czas rośnięcia oraz to, w czym (na…

Zakupy plastyczne i koszmary z dzieciństwa

Pomyślałam, że skoro wrzesień, ja wróciłam na stare śmieci, fajnie będzie po latach przetestować szkolne przybory plastyczne. Testy jeszcze trwają, ale już jestem przerażona. Z pewnych rzeczy się nie wyrasta. Jako dziecko nie byłam fanką kolorowanek, zostało mi tak do tej pory i nie porwał mnie na nie swego czasu szał. Dopiero zaczynam, rozumieć dlaczego kiedyś byłam do nich tak sceptycznie nastawiona. Za czasów lekcji plastyki w szkole jedną z kar było dla mnie malowanie farbami. Długo wmawiałam sobie, że to z powodu bałaganu jaki malowaniu towarzyszy. Woda, farby, brudne pędzle. Jedyne czym lubiłam siebie i całe otoczenie brudzić to…

Dałam sobie pozwolenie na zmianę zdania, czyli opowieść o PIXEL KOLOR

Dzisiejszy wpis nie jest formą tłumaczenia się, a chęcią podzielenia się czymś bardzo ważnym dla mnie. Dobry miesiąc temu obiecałam sobie, że kiedy już wszystko uporządkuję, napiszę coś, w związku ze zmianą planów. Pewnie większość z Was zna mnie jako osobę poszukującą swojej drogi. Zdecydowanie za często zmieniającą zdanie. Pod poprzednią nazwą miałam sporo wzlotów i upadków. Chęci powrotu do pisania o kosmetykach. Jednak sporą część dotychczasowego blogowego życia poświęciłam na pisanie o włosach. Przy kulinarnych tematach wytrwać nie potrafiłam. Zdecydowanie za często musiałabym kłamać, że coś jest smaczne, a w rzeczywistości poszło dla kur. Na przełomie 2016 i 2017…

Jednodniowy jadłospis

Bardzo lubię spędzać czas w kuchni, może z wyjątkiem szykowania śniadania. Mimo miłości nie chcę, aby blog stał się bardzo kulinarny. Jak wtedy wrzucić przepis na dwuskładnikowe ciastka? Może eksperyment z jadłospisem się powiedzie. Mnie taka forma mobilizuje do większego zwracania uwagi na to, co jem przez cały dzień. Potrafię machnąć ręką i głodować, bo nie mam pomysłu co zjeść. Śniadanie: placki bananowe Placki są takim moim kołem ratunkowych, kiedy brak mi lepszego pomysłu na śniadanie, a wypadałoby je zjeść. Kiedyś bawiłam się z dodawaniem kakao, jajek, płatków owsianych. Obecnie muszę zrezygnować z jajek – jeść tylko okazjonalnie, nie codziennie.…

Navigate