Chleb czosnkowy z pomidorami

Ostatnio chleb na moim talerzu gościł chyba na początku grudnia. Przez fakt, że muszę go piec, oduczyłam się go jeść. Częściej królują u mnie wszelkiego rodzaju warzywa, w przeróżnych wersjach. Akurat ostatnio, za namową rodziny, postanowiłam znowu coś upiec i tak powstał chleb czosnkowy z pomidorami.

Tak, jak kiedyś nie lubiłam piec słodkości. Tak teraz. Nie lubię piec chleba. Nie z racji, że mi nie wychodzi, a po prostu szybko się nim przejadam. Jeden dzień jest pyszny, drugi dzień przejdzie, ale na trzeci jest już dla mnie za dużo i szukam odmiany. Właśnie z tego powodu, jeżeli już piekę to z małej ilości. Chleb czosnkowy z pomidorami jest przykładem na to, że nawet nie ma jak wyrosnąć duże ciasto.

chleb czosnkowy z pomidorami

Chleb czosnkowy z pomidorami

• 300 g mąki *

• 150 ml wody **

• 30 g drożdży

• łyżeczka soli

• łyżeczka cukru

• łyżeczka ziół prowansalskich

• 3 ząbki czosnku

• 3 pomidory suszone w oleju

• 2 łyżki oleju z pomidorów

 

[1] Wodę wymieszać z drożdżami, cukrem i 2 łyżkami mąki. Odstawić w ciepłe miejsce, aż drożdże podwoją swoją objętość.

[2] Pomidory i czosnek pokroić w kostkę.

[3] Mąkę wymieszać z solą. Dodać drożdże.

[4] Do ciasta dodać pomidory, czosnek i olej. Jeżeli masa jest za gęsta, można dodać więcej wody.

[5] Ciasto zostawić do wyrośnięcia, najlepiej w foremce. Piec 30 minut (do tzw. suchego patyczka) w temperaturze 180 stopni.

 

*Pomieszałam mąki gryczaną, owsianą i jaglaną.

**W razie potrzeby można dodać więcej wody. Zależy, jaką chce się osiągnąć konsystencję.

chleb czosnkowy z pomidorami

Mam już do pieczenia mniejszą foremkę, ale dla jednej osoby to jeszcze za dużo. Nie zawsze udaje mi się osiągnąć taką konsystencję, aby uformować z ciasta mały bochenek. Nie zawsze też chce mi się bawić. Łatwiej wrzucić wszystko w foremkę i niech robi się – prawie – samo.

Chleb czosnkowy z pomidorami powstał po długim czasie, bo jak wspominałam, wolę piec słodkości. Kiedyś zupełnie mi to nie wychodziło, a teraz… Teraz już oduczyłam się od jedzenia chleba. Chyba powinnam zainteresować się słynnym chlebem bananowym. Pamiętam, że kiedyś piekłam go nie tylko w wersji na słodko, ale i wytrawnej.

Navigate