Poddając się modzie na ekologię przy wyborze prezentów

A gdyby tak w tym roku dać ekologiczny prezent? Nie wiem, czy ten poradnik nie powinien pokazać się przed poprzednim. A może jednak jest to jego uzupełnienie.

Czy kiedy mamy już w ręku prezent dla bliskiej osoby, zastanawiamy się nad jego zapakowaniem? Wybieram jakiś ozdobny papier lub pięknie wyglądającą torebkę, tworząc przez to kolejne góry śmieci. Nie warto kupować dziecku plastikowej zabawki, która wyląduje za chwilę w kącie. Nawet w prezentach (tych przemyślanych też) warto poszukać Ducha Świąt i przestać skupiać się na materialnych rzeczach.

♦ Może i plastikowe rzeczy mają swój urok, ale łatwo ulegają zniszczeniu. Lepiej postawić na naturalne materiały jak drewno, len, szkoło i tym podobne. Drewniane klocki mogą nie spodobać się dziecku, ale tylko dlatego, że my (dorośli) nie umiemy puścić wodzy fantazji i pokazać ich wykorzystanie. Dziecko z czasem znajdzie rozwiązanie, warto jednak dać wskazówkę, dlaczego kolorowy plastik nie jest lepszy.

♦ Szary papier do zapakowania prezentu? Nie koniecznie taki być musi. Zwracajmy jednak uwagę, aby papier był naturalny. Do pakowania możemy też wykorzystać brystol. Sporo osób segreguje śmieci, więc liczę, że są one przerabiane, a te kolorowe papiery do pakowania nie nadają się do odzysku. Może być tak, że osoba obdarowana papier chce spalić (dość naturalne w zimie) zadbajmy więc o swoje zdrowie. Czy chcemy wdychać dym z palonego plastiku? Nie wiem, z czego dokładnie robione są te kolorowe papiery, spróbujcie jednak je podpalić. Zadbajmy o siebie, pakując prezenty.

♦ Kosmetyki mogą okazać się ryzykownym pomysłem, ale… Skoro chcemy sprezentować coś wyjątkowego, poszukajmy takich, których składniki są pozyskiwane z ekologicznych upraw. Może mała fanaberia. Chodzi jednak bardziej o to, aby kosmetyki były naturalne. Osoba przez nas obdarowywana sama może iść sobie po drogeryjne kosmetyki. Te naturalne są trochę droższe, ale skoro robimy wyjątkowy prezent. Warto przy wyborze kosmetyków zwrócić też uwagę czy jest hipoalergiczny. W takim przypadku możemy mieć 90% pewności, że kosmetyk danej osobie się sprawdzi i nie podrażni.

ekologiczne prezenty

♦ Jeżeli osoba, której robimy prezent, ma działkę, można pomyśleć o zakupie jakiegoś drzewka w doniczce. Brukujemy coraz więcej terenów, wycinanym połacie drzew, a potem narzekamy na poziom smogu. Kupując roślinki doniczkowe, warto kierować się ich właściwościami, nie tylko wyglądem. Np. aloes jest fajnym pomysłem. Nie tylko ma wiele zdrowotnych właściwości, ale również nie wymaga specjalnych warunków i traktowania do wzrostu. Wystarczy podlać raz w tygodniu.

ekologiczne prezenty

♦ Wspominałam już o plastikowych zabawkach dla dzieci. One nie są złym pomysłem, o ile nie zostaną rzucone zaraz w kąt. Jest dużo fajnych gier, pytanie tylko, czy znajdziemy czas na granie w nie z dzieckiem. Plastikowe zabawki mają ten plus, że my jako dorośli nie musimy pamiętać o ich np. konserwacji. O drewno trzeba zadbać, ale i to może być fajną zabawą. Powtórzę się jeszcze raz. Od nas – dorosłych -–zależy czy zabawka niebędąca plastikową będzie lepsza.

♦ Zdarza nam się na prezent dawać różne słodkości solo bądź też jako dodatek. A gdyby zrobić coś samemu, a nie kupować w sklepie? Żywność ekologiczna, fit i z innymi popularnymi hasłami jest droga. Same owoce, nawet te suszone, aż tak drogie nie są. Wiadomo, że trochę trzeba zgrzeszyć, więc wystarczy kupić trochę lepszą czekoladę nie od razu z górnej półki. Nawet ta trochę mniej zdrowa i rozpuszczona, w której obtoczymy owoce, będzie lepszym pomysłem niż coś gotowego słodkiego ze sklepu.

ekologiczne prezenty

♦ Idąc o krok dalej, można np. upiec ciasteczka na prezent. Nie mówię, aby od razu zamienić cukier na inny słodzik, ale dodać go trochę mniej. Takie przyjemne z pożytecznym. Takie ciastka mogą być ozdobą na choinkę. A jeżeli nie jesteśmy pozytywnie nastawienia do pieczenia, a mamy dzieci, może masa solna? Stojące (może cała szopka) ozdoby czy choinkowe ręcznie zrobione ozdoby i pomalowane są wyjątkowym prezentem. Wyjątkowy prezent na długie lata.

Macie już kupione prezenty dla bliskich? Jeżeli nie, mam nadzieję, że przekonałam Was do przemyślenia sprawy. I jak pisałam ostatnio, liczy się gest, a nie kwota zapłacona za prezent.

  • Wszyscy powinniśmy pomyśleć o ekologii w tym okresie. U mnie w domu rodzinnym nie było tradycji dawania prezentów. Kiedy byłam młodsza przychodził jedynie Mikołaj. Może dlatego nie przepadam za robieniem prezentów na święta. W rodzinie męża dajemy sobie prezenty i nie przepadam za tym, bo po pierwsze jestem bardzo wybredna i mało rzeczy mi się podoba, a po drugie mam później problem z wykorzystaniem, nie wspominając o ogromnych wyrzutach sumienia. Nie lubię obrastać w graty, dlatego jest to dla mnie coraz trudniejsze. Jakiś czas temu zakomunikowałam, że najlepsze będą dla mnie zwykłe skarpety lub książki, bo im bardziej wymyślny prezent tym mniej mi się podobał. Uważam, że pomysł z ciasteczkami to strzał w dziesiątkę.

    • Pamiętam takie użyteczne prezenty po latach u mnie. Było kilka takich, które musiały rok czy dwa odleżeć i potem okazywały się strzałem w dziesiątkę. Dorosłam do prezentu. Tylko do tego czasu zagracały i były przekładane z kąta w kąt.

  • no właśnie, dobre podejście ;)

  • Kosmetyki naturalne, domowe, zdrowe wypieki i słodycze – takie prezenty to moim zdaniem bardzo fajne pomysły. Z resztą drewniane klocki również :)

  • Warto się nad tym wszystkim zastanowić zanim wpadniemy w ten cały świąteczny szał, bo czasami nie da się tego inaczej nazwać. I wtedy nie myślimy o tym czy ktoś z tego skorzysta czy nie. Naturalne kosmetyki czy prezent w postaci pudełka z własnoręcznie zrobionymi ciasteczkami – dla mnie taki prezent byłby o wiele lepszy niż najdroższy upominek. W pewnym wieku wyrasta się ze zbieractwa, a zaczyna się zwracać uwagę na inne rzeczy.

    • Tak sobie teraz myślę. Może warto to wpajać od najmłodszych lat, aby właśnie przywrócić Ducha Świąt. :)

  • Make Happy Life

    W tym całym natłoku reklam i kuszących wystaw ciężko o coś takiego z „duszą.” To co napisałaś właśnie ją ma. Własnoręcznie zrobione ciasteczka, roślina, naturalne kosmetyki – widać, że ktoś się postarał :)

  • Kurczę zainteresowałaś mnie tym pakowaniem prezentów w brystol. Chętnie bym to zrobiła, ale przydałoby się jakieś DIY. :)

    • Pakowałam ostatnie, ale nie pomyślałam o zdjęciach krok po kroku. Przy brystolu jest o tyle trudniej, że jest twardszy. Trochę trzeba się namęczyć, aby go dobrze pozaginać.

  • Sama bym zjadła taką pomarańczę z czekoladzie, wygląda obłędnie.
    Muszę przyznać, że z wieloma punktami się zgadzam. Nie lubię prezentów, które – niewykorzystane – idą w kąt i stają się kolejnym śmieciem, którego nie wyrzuca się tylko dlatego, że „to przecież prezent”. Jestem za rozwiązaniami, trochę bardziej praktycznymi, które faktycznie się przydadzą i będą służyć na lata. Czasem nie liczy się tylko gest, liczy się jeszcze to, by przez prezent pokazać, że faktycznie znasz osobę, której go podarujesz:)

  • Kobietapo30

    Mi bardzo podoba się opcja z przygotowaniem samodzielnie ciasteczek i zapakowaniu ich w ozdobne pudełeczko :)

  • Właśnie ostatnio dostałam próbki kosmetyków z Sylveco, ale jeszcze nie testowałam. Od razu za to ujęły mnie ich katalogi, pięknie graficznie zrobione :)

    • Ja byłam zadowolona z ich kremu na noc z serii Biolaven. Z tych lekkich kremów nie bardzo, dla mnie za słabe, ale żel wygrywa wszystko.

  • Uwielbiam prezenty hand made, nie ważne czy to kartka, ciasteczka czy cokolwiek równie pomysłowego. Od przyjaciółki dostałąm zakłądkę do książki dziargana szydełkiem.

Navigate