Etykiety na przyprawy

etykiety na przyprawy

Ciałam iść do sklepu, aby kupić ładne pojemniczki na przyprawy. Ale nie tak do domu, a tylko do zdjęć w ramach dzisiejszego wpisu. Bo niby jak mają prezentować się etykiety na przyprawy na starych, wysłużonych opakowaniach.

Jak możecie zobaczyć na zdjęciach – wygrał rozsądek. Nie chcę udawać, że trzymam przyprawy w pięknych szklanych słoiczkach, skoro tak nie jest. Nie uważam jednak, że są niepraktyczne. Mam w domu około 30 różnych przypraw, nie licząc mieszanek w oryginalnych opakowaniach. Etykiety na przyprawy ładnie by się prezentowały, ale szafka mogłaby nie wytrzymać ciężaru. Chowam w niej sporo innych kuchennych skarbów. A to jakieś mąki – w słoikach – kawa, herbata i wiele innych potrzebnych pod ręką rzeczy.

Etykiety na przyprawy

Do stworzenia etykiet zabieram się za każdym razem, kiedy widzę, jak wyglądają obecne. Kilka lat służyły mi zwykłe, prostokątne karteczki z ręcznie napisaną nazwą. Obecnie miałam dylemat czy tworzyć puste etykiety, czy napisać nazwy przypraw. Starałam się zebrać najbardziej popularne przyprawy, aby nazw nie trzeba było pisać samemu. Zostawiłam też trochę do samodzielnego wypełnienia. Jakie „dziwne” przyprawy używacie?

 

etykiety na przyprawy

Wskazówki dotyczące drukowania

  • Do drukowania warto zaopatrzyć się w 2 arkusze papieru samoprzylepnego. Papier jest matowy i dość wytrzymały przy prawie codziennym dotykaniu.
  • Można też wykorzystać kartki A4 z zeszytu, który ma wiele kolorów samoprzylepnych kartek. Warto rozejrzeć się za wersją matową. Na śliskiej napisy mogą się rozmazać.

etykiety na przyprawy

Mam nadzieję, że pudełeczka nie psują uroku etykiet na przyprawy. Nie ukrywam, czekają na zmianę, może nawet na słoiki. Od dobrych 2 lat szukamy z rodziną półki do powieszenia na ścianie, aby móc tam poustawiać przyprawy. Przyprawy mogą być na kilku półkach, ale w jednym rzędzie. Obecnie są trochę poupychane i czasami trzeba połowę wyjąć, aby coś znaleźć. Półeczek jest sporo, ale są trochę małe. Poza tym kuchnia czeka na remont. Może do czasu jego skończenia (jeszcze się nie zaczął) uda się znaleźć coś na przyprawy. Wtedy nadejdzie też czas na zmianę pojemników.

  • Stylowe :) Ja wprawdzie nie mam pojemników z przyprawami i na dobrą sprawę nie mam nawet kuchni, ale może kiedyś, kiedyś… ;)

    • Pomijając fakt, że lubię gotować, będąc alergikiem, jestem nawet zmuszona to przyprawy się przydają. :)

  • Muszę wreszcie zrobić porządek z moimi przyprawami, kupić jakieś fajne słoiczki i wydrukować ładne etykiety. Lubię takie elementy w kuchni. Fajnie Ci to wyszło <3

  • Czuję się zmotywowana do porządków. Fajne etykiety :)

  • Są piękne, pojemniczki wyglądają jak ze sklepu :)

  • Ja też jestem za rosądkiem. Miewam czasem podobne dylematy, ale lubię być szczera w tym co robię więc rezygnuję z kupowania specjalnych rzeczy na potrzeby tylko ładnie wyglądających zdjęć. Mam w planach podobne pojemniczki/słoiczki na przyprawy, ale przed przeprowadzką nie chcę się w to bawić.

    • Ja miała chwilę takiego kupowania i nieużywania normalnie. Teraz, na szczęście, jak kupuję, używam. Mam co prawda takie ładne pojemniczki, ale ich nie podpisuję. Stąd nie ma napisów z zielem angielskim czy liściem laurowym.

      • Ja swego czasu myślałam o gotowym stojaku z przyprawami, ale uznałam, że się wstrzymam jeszcze. Największy minus jest taki, że większość oferowanych na rynku ma gotowe już plakietki, których nie da się zbytnio zastąpić, a nie zawsze wszystkich się używa.

  • Pudełeczka wyglądają super! A z etykiet chętnie skorzystam, bo moim przyprawom przydałyby się porządki. Akurat mam urlop, więc zamierzam trochę rewolucji do kuchni wprowadzić.

  • Ładnie to wygląda!!! :)

  • Super są te etykiety! I na pudełeczkach prezentują się wspaniale :)

  • i pudełeczka i etykiety wyglądają wspaniale:)

  • Fajne etykietki! A ja właśnie trzymam moje przyprawy w różnych słoiczkach, praktycznych o różnych rozmiarach…Porządek musi być u kulinarnej blogerki!