Fryzura na sylwestra

I tak szybko, jak nadeszły, tak szybko minęły święta. Poza wspomnieniami została jeszcze choinka i trochę ciasteczek. Żeby przywołać jeszcze tamten nastrój, w puszce czeka mak na makowiec. Tyle o świętach, idzie sylwester, czyli raczej lekkie przekąski, zamiast ciężkich dań.

Widzę, że sporo osób pisze podsumowania mijającego roku. Jest też powiększająca się grupa piszących o planach na 2017 rok. Korzystając z okazji i ja coś napiszę.

Publikując propozycję fryzury na Wigilię, już coś z planów przemycałam. Bo mnie od kilku lat fascynują blogi ze stylizacjami. Nie chcę iść podobną drogą. Nie mam szafy, z której ubrania się wysypują. Mam za to dużo  długich włosów i od zawsze pociąg do różnego rodzaju fryzur. Nie wiem czemu po propozycjach na Halloween, poszłam inną drogą. W 2017 roku chcę pokazywać znacznie więcej fryzur. Naturalnie pociągnie to za sobą stylizacje i makijaże, ale… Będą to tylko elementy dopełniające uczesanie.

Fryzura na sylwestra

fryzura na sylwestra

fryzura na sylwestra

fryzura na sylwestra

W 2016 roku przez blog przewinął się kalendarz. Budził on we mnie dość skrajne emocje, co owocuje porzuceniem tego projektu w publikowanej dotychczas formie. Jeżeli zdrowie mi pozwoli, do końca stycznia pojawi się następca kalendarza.

Po mniej więcej dwóch latach pisania o włosach i ich pielęgnacji chciałam uciec od tematu urody. Ten rok udowodnił mi, że wcale dobrze się z tym nie czuję. Zastanawiam się, jak inaczej podejść do tematu. Nie chcę robić typowych recenzji kosmetyków. Na pewno w 2017 roku pojawi się więcej urody na blogu. Skoro będą włosy, stylizacje, makijaże to kolejny naturalnie wypływający temat.

W nadchodzącym roku nie zabraknie tematów kuchennych. Po tegorocznych doświadczeniach nie jestem skłonna do wpisów w formie np. chleba dyniowego. Gdzieś w planach mam też e-booku z przepisami. Jeszcze się zastanawiam czy zdradzać pewien tajemny składnik wypieków bezglutenowych, dzięki któremu wychodzą zawsze – bez względu na użytą mąkę.

Gdzieś nadal będą wnętrza, dekoracje, rękodzieło… Wszystko to jest naturalnym biegiem, zgodnym z moimi zainteresowaniami. Skoro blog jest lifestylowy, nie warto zamykać się w jednej dziedzinie a umiejętnie je połączyć.

Podsumowując. W 2017 roku będzie mnie tu więcej widać, w szczególności moich włosów. Od jakichś trzech miesięcy brakowało mi tego. Zaczęło mnie męczyć, że blog wydaje się trochę anonimowy.

Robicie już rozliczenia 2016 roku? A może już postanowienia i/lub plany na 2017 rok? Życzę Wam, aby wszystko, co sobie zaplanujecie, spełniło się w nadchodzącym Nowym Roku.

Navigate