Jak zabić kreatywność i co ma z tym wspólnego papier

Chyba już wspominałam, że kredki to ostatnio moja nowa (w zasadzie stara) forma spędzania wolnego czasu, nie tylko ze względów prywatnych. Pod koniec 2017 rok pomyślałam, że fajnie będzie przetestować to, co jest dostępne w sklepach za niewielkie pieniądz.

Kto czyta mnie już dłużnej, pewnie pamiętam wpis o moich koszmarach z dzieciństwa. Wtedy nie miałam śmiałości niczego sugerować. Tekst powstał trochę na szybko z pierwszymi wrażeniami. Dopiero dzisiaj mogę co nieco powiedzieć, bo więcej się bawiłam zakupionymi rzeczami.

JAK ZABIĆ KREATYWNOŚĆ

Iść do pierwszego lepszego sklepu po przybory plastyczne i zakupić to, co rzuca się na oczy. Brzmi to dość brutalnie, ale od dobrego pół roku testuję sporo z tych produktów i zastanawiam się, co poza ceną działa na ich korzyść. Nie myślę o tym, aby iść kupować wszystko z najwyższej półki ze sklepu  plastycznego.

Dzisiejsze czasy są łatwiejsze, a to jeden z tekstów, który mam nadzieję pomoże przy dokonywaniu wyboru.

ZABEZPIECZANIE POWIERZCHNI – PAPIER

Papier do ksero, kolorowanki

Nie ukrywajmy, ten papier nadaje się tylko do drukowania, kserowania na nim dokumentów. Drukowany obrazek też nie wychodzi za ładny. Mokry tusz wsiąka w papier. Kredki są suche i się ślizgają, więc mało pigmentu zostawiają na kartce.

Blok rysunkowy, techniczny

Kupując te bloki w sklepie, zastanawiam się, do czego one mają służyć. Jeszcze przy bloku rysunkowym nie mam aż takich wątpliwości. Co prawda do kredek nie za bardzo się nadaje, ale ołówkom można coś fajnego stworzyć.

Blok techniczny i moje odwieczne pytanie, gdzie ja mam znaleźć gramaturę papieru. Może ja mam tylko takie szczęście, ale rzadko znajduję taką informację przy kodzie kreskowym. Szukając bloku do kredek, dobrze jest wybierać ten o najwyższym numerku.

Szkicowniki

Taka kategoria dla wszystkich papierów. Tutaj też trzeba patrzeć na gramaturę papieru. Dla mnie do kredek czym wyższa tym lepsza.

WYBÓR NARZĘDZIA ZBRODNI – KREDKI

Kredki szkolne – dwustronne

W zależności od tego, jaki brałam papier, kredki bardzo mnie zaskakiwały. Od początku. Kredki są bardzo twarde i nie zostawiają na papierze zbyt wiele pigmentu. Można je mocno naostrzyć i się nie połamią. Bez względu na wybrany papier, kredki się nie kruszą, nie ma obawy o niepotrzebne smugi. Kiedy grafit jest stępiony, kolorowanie staje się trudne. Pigment nie chce zostawać na papierze.

Kredki najlepiej sprawdziły się na papierze o gramaturze 150 i mocnym zaostrzeniu. Miło się nimi pracuje, na kartce zostaje sporo pigmentu. Zaskoczyła mnie łatwość łączenia kolorów. Przy niższych gramaturach było to dość trudne, ale nie niemożliwe.

jak zabić kreatywność

(3 warstwy kredek na papierze o gramaturze 150.)

Kredki ołówkowe

U mnie kredki firmy Pentel. One są miększe od szkolnych i jakby lekko tłuste. Przy tym wyborze zostaje więcej pigmentu na papierze. Mocno naostrzone nie lamią się, ale zostawiają na papierze okruszki, które po rozmazaniu utworzą nieestetyczne smugi. Kredki dobrze sprawdzają się przy stępionym graficie.

Kredki ołówkowe fajnie sprawdzą się przy papierze ksero oraz kolorowankach. Na papierze zostaje sporo pigmentu, kolory można ładnie ze sobą połączyć. Przy większych gramaturach praca z nimi jest trochę trudniejsza.

jak zabić kreatywność

(2 warstwy kredek na papierze o gramaturze 150.)

Kredki artystyczne

Kredki kupiłam w Lidlu za niewielkie pieniądze. Kredki są najmiększe z już przedstawionych. Wyraźnie czuć, że są tłuste, co pozwala lepiej mieszać ze sobą kolory. Dobrze się nimi pracuje przy bardzo ostrym grocie, jak i stępionym. Żadne okruszki po nich nie zostają, ale jest ryzyko „połamania” grafitu przy bardzo mocnym zaostrzeniu.

Kredki dobrze sprawdzają się przy papierze ksero (kolorowankach) – lepiej, aby były dobrze zaostrzone. Z drugiej strony przy papierze o gramaturze 70 lepiej sprawdza się przytępiony grafit. Przy gramaturze 150 można wykorzystać ich cały potencjał.

jak zabić kreatywność

(Obrazki kolorowane na papierze o gramaturze 70. Nałożone przynajmniej 6 warstw kredek. Gwiazda betlejemska pokolorowana tępymi kredkami. Pozostałe dwa kwiaty dobrze naostrzonymi.)

Kredki akwarelowe

Warto tym razem trochę powspominać. Moje kredki są już wiekowe, ale jeszcze pamiętam, że na pudełku było napisane coś o wodzie. Próba robienia kresek i traktowania ich wodą – nic się nie zadziało. Kredki wydały się dziwne, woda nie zadziałała i narzędzie do kolorowania zostało na długi czas zapomniane.

Kredki nadają się do normalnych rysunków, jak i do prac akwarelowych. Moja wersja jest dość twarda, a pigment nie rozpuszcza się za dobrze. Kredki używane na „sucho” nie różnią się za bardzo od poprzedników. Po wymieszaniu z wodą daje fajny efekt, ale trochę mu brakuje do efektu farb akrylowych.

jak zabić kreatywność

(2 warstwy kredek nałożone na papier o gramaturze 150). Po lewej kredki na sucho, po prawej potraktowane wodą.)

Jak już pewnie sami zauważyliście, nie oskarżam kredek o zabijanie kreatywności, a papier.

Niestety, nie zawsze dobrym pomysłem jest wiara w napisy od producenta. Zakpiłam blok podpisany jako szkicownik o gramaturze papieru 70. I co? Efekty widzicie na zdjęciach kwiatów przy kredkach, których użyłam do ich kolorowania. Gwiazdę betlejemską kolorowałam nowymi kredkami – chodzi mi o to, że ich nie ostrzyłam. Efekt mi się bardzo spodobał, ale stwierdziłam, że wstyd i zaostrzę kredki. Przy tym papierze był to głupi pomysł.

Już przy błędach o kolorowaniu wspominałam, że jeżeli uzyskany efekt nas nie zadowala, warto pomyśleć o zmianie np. papieru. Mój mały apel do kupowania papieru dla dzieci. Jeżeli nie chcecie zwracać uwagi na gramaturę – wybierajcie bloki techniczne.

Dajcie znać, jakie są Wasze wspomnienia z dzieciństwa związane z kredkami? A może dopiero wracacie do malowania lub robicie to ze względu na dzieci?

Navigate