Jesienne zakładki do książek

Przyznaję, że w planach było zdecydowanie więcej projektów z jesiennymi liśćmi. Myślałam też o niepowielaniu poprzednich projektów. Odpuściłam, ale nie podaruję sobie stworzenia liściastych zakładek.

Zakładki do książek są chyba najlepszymi projektami. To coś bardzo uniwersalnego. Sama niektóre traktuję jak plakaty. Czasami stają się bilecikami do prezentów. A teraz? Okazuje się, że zakładek mi brakuje. Nie wiem dlaczego, ale mam ostatnio czas na czytanie kilku książek naraz. Kiedyś sobie tego nie wyobrażałam, a teraz – na półce prawie same „naukowe” – te można czytać po kilka.

Jeżeli dobrze kojarzę, przedstawiam pierwsze proste zakładki. Lubię je trochę udziwniać, ale ostatnio serce mi podpowiada, że proste też mogą być ładne. Chyba ta jesień na mnie podziałała. Udało mi się zniszczyć kilka zakładek w ostatnim miesiącu, bo… nie były proste. Z dziwnych kształtów rezygnować nie chcę, ale czasami odmiana w prostej postaci, jak widać, jest potrzebna.

Jesienne zakładki do książek

W pliku znajdziecie 3 zakładki na kartce w formacie A4. Pliki są przeznaczone do użytku prywatnego, niekomercyjnego.

 

jesienne zakładki do książek

Garść informacji

  • Pamiętajcie, że warto ustawić na drukarce wysoką jakość drukowania – kolory będą zdecydowanie ładniejsze.
  • Zakładki lepiej drukować na grubszym papierze, chociaż np. na bloku technicznym. Dobrze wybrać nawet papier o gramaturze 250 – 300. Ja o tym czasami w pośpiechu zapominam i szybko tracę zakładki, bo są za delikatne.
  • Do kompletu warto pobrać jesienną tapetę na telefon.

Jakie książki umilają Wam jesienne wieczory?

Ja przez ostatnie kilka miesięcy gustuję w różnych „naukowych” publikacjach. Chodzi mi o książki, z których raczej się czegoś uczymy, niż czytam dla rozrywki. Nawet patrząc na półki, ciężko coś lekkiego znaleźć.

 

  • Rewelacja! Przepiękne są!

  • Wszędzie króluje jesień. Nawet ja się skusiłam o niej napisać, ale raczej w kontekście tego, dlaczego jej nie lubię :-) Z kolei czytam to, co zawsze. Najczęściej coś o fotografii, poradniki i czasem powieści :)

  • Przepiękny motyw!!! :)

  • Ja czytam różne książki. Najchętniej dla rozrywki kryminalne, z pasji historyczne, no i z połączenia pasji i nauki coś z dziedziny informatyki :) Zakładki są super, świetnie Ci wyszły :)

  • Są po prostu przepiękne! Sama przyjemność korzystać z takich zakładek. Tylko raz spróbowałam sama zrobić zakładkę, kiedy byłam dzieckiem. Nadal gdzieś ją mam, jest uroczo dziecinna:) Ja obecnie zaczytuję się w trylogii „Pół króla” Abercrombiego, którego dostałam od współlokatora. Ale oczywiście książki bardziej związane ze studiami też leżą na półkach i czekają na swoją kolej.

    • Fajnie, że się u Ciebie uchowała. Ja pewnie już wyrzuciłam, choć może mama coś schowała na pamiątkę. :)

  • Piękne zakładki! Zrobił się taki jesienny tryptyk :) Ja najczęściej czytam poradniki i naukowe pozycje. Czeka na mnie zaczęta książka „Sekretne życie drzew” i chyba szybko ją skończę, bo ostatnio wszystkie wieczory spędzam w łóżku czuwając przy maluchu.

  • Trochę wspólnego z fotografią kulinarną mam i, nie ukrywam, te zdjęcia to duże wyzwanie dla mnie. Poszukam czegoś i może zrobię sobie prezent na święta.

    • Jak dla mnie w tej kategorii są dwie niezastąpione: Ujęcia ze smakiem. Kulisy fotografii kulinarnej i stylizacji dań – H.Dujardin oraz Fotografia kulinarna. Od zdjęcia do arcydzieła N.S. Young. Obie warto przeczytać.

Navigate