Kartka na Walentynki

Jestem ciekawa, jaki jest Wasz stosunek do Walentynek. Wiem, że są dwie grupy ludzi. Jedna grupa to ta, co w dość oschły sposób wyraża się o Walentynkach i na każdym kroku przypomina, że „miłość trzeba okazywać sobie na co dzień”. Druga grupa cieszy się świętem i kupuje prezenty, przygotowuje sama np. kartkę, aby dołączyć ją do bukietu kwiatów (lub tabliczki czekolad).

Mnie można podpisać bardziej do tej drugiej grupy osób. Lubię, przede wszystkim, te wszystkie kiczowate ozdóbki – jakieś serduszka, plastikowe róże w szklanej kuli itp. Z pierwszą grupą witam się, kiedy przechodzi koło kina. Nie wiem, czy kiedykolwiek nawrócę się jako kobieta na komedie romantyczne. Wolę posiedzieć w domu i z tych kiczowatych ozdóbek przygotować, jedyną w swoim rodzaju, kartkę.

Może Ci typowi hejterzy powinni sami przygotować kartkę na Walentynki dla ukochanej osoby. Każdy z nas ma wtedy możliwości odczarowania tego kiczu. Wiem, że znowu powtarzane jest, że miłość trzeba sobie okazywać na co dzień. Ja się z tym zgadzam, ale… Przyjmijmy mówienie „kocham Cię” za standard 3 razy dziennie. W ciągu tygodnia powiemy to 21 razy, miesiąc to już 84 wyznania miłości. W ciągu roku powiemy około 1008 razy „kocham Cię”. Czy to wyznanie, przy takiej ilości, nie zaczyna tracić swojej magii? Dla mnie codziennie komplementy wcale nie uczą ich przyjmowania, a sprawiają, że domagamy się ich więcej i to od wszystkich wkoło nas. Zamieniają nas w narcyzy. A skoro już o kwiatach mowa. Nie mówię o dawaniu sezonowych kwiatów, one to inna bajka, ale poza nim. Po co, co chwilę obdarowywać się chwastami? Wszystko w nadmiarze powszednieje. Nie wiem, czy po takiej dawce miłości ręcznie robiona kartka będzie cieszyć równie mocno. Każdy z nas szybko przyzwyczaja się do dobrego. A przyzwyczajenie i rutyna bardziej zabija związek niż niemówienie „kocham Cię” codziennie.

Nie pamiętam już, gdzie to usłyszałam. Żona zapytała męża, czemu tak rzadko mówi jej „kocham Cię”. Mąż oznajmił jej, że jak coś się zmieni, to ją o tym poinformuje. Może to dość brutalne, ale nie zawsze słowa są wyrazem miłości. Czyny potrafią wyrazić o wiele więcej i nie mówię tu o kupowaniu kwiatów czy czekoladek, od których zresztą się tyje.

Kartka na Walentynki

Skoro Walentynki już za pasem i ogarnia nas wszędzie kicz, warto z niego skorzystać i zrobić samemu kartę dla ukochanej osoby.

Potrzebne będą:

– kartka do złożenia oraz wycięcia serduszek,

– sznurek,

– klej.

kartka na walentynki

Na serduszkach można napisać różne sentencje. Umieścić pojedyncze literki z wyznaniem miłości. Jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia.

I pomimo tego, że kartka jest na Walentynki, nie potrzeba tego święta, aby ją podarować wraz z wyznaniem miłości. Jeżeli w Walentynki jest dla Was za dużo komercji i kiczu wymyślcie sobie inną datę do obdarowywania się prezentami, które tylko w ten jeden dzień pasują (teoretycznie).

Navigate