4 rzeczy, które pozwolą nam odnaleźć Ducha Świąt i niewiele kosztują

Wraz ze zbliżającymi się świętami warto odnaleźć Ducha Świąt. Zwłaszcza w momencie, kiedy jesteśmy coraz bardziej zabiegani, bo zostało mało czasu a dużo do przygotowania. Chwila zatrzymania pozwoli na małe naładowanie baterii i spojrzenie na listy zadań z innej perspektywy.

Odnaleźć Ducha Świąt

Muzyka

Muzyka niewątpliwie najszybciej przynosi nam wspomnienia osób, jakiegoś miejsca, sytuacji w naszym życiu. Warto jej trochę poszukać, aby odnaleźć Ducha Świąt i nie myślę tylko o typowych, radiowych hitach. Jestem ciekawa, jakie są Wasze ulubione świąteczne piosenki. Szukając w polskim repertuarze, moje serce chyba cały czas należy do Czerwonych Gitar i piosenki „Jest taki dzień”. Kolejną słyszę piosenkę „Pada śnieg” mam nadzieje zobaczyć świat skąpany w białym puchu.

Spacer po ozdobionym mieście

Nie każdy lubi w środku grudnia wieszać już światełka w domu. Osobiście, nie przepadam. Dla mnie to za wcześnie. Zdecydowanie bardziej wolę wykorzystać do łapania Ducha Świąt oświetlone ulice miasta. Nie wiem jak u Was, ale ja u siebie już tej atmosfery nie czuję i chyba przeproszę się ze światełkami w domu. Wystawy sklepowe też nie robią już takiego wrażenia jak kiedyś. Warto jednak iść na spacer w poszukiwaniu świąt. Może w tym roku znajdziemy coś, co zupełnie nas zaskoczy. Nawet jeżeli jesteśmy nastawieni negatywnie, spacer jest dobrym pomysłem.

Wiem, że dla ziemi nadmiar oświetlenia nie jest dobry, ale… Nędzne gwiazdki na latarniach, wyliniała szopka na rynku i choinka, która chyba ma przypominać fontannę, a kojarzy się z pająkiem. Atmosfery świąt  te ozdoby nie tworzą. Brakuje mi girland zawieszonych przez drogę. Drzewek ozdobionych światełkami. Skoro szopka ma być tradycją, ładniej prezentowała się koło rosnącej i oświetlonej obok choinki. Teraz na wybrukowanym rynku stoi koło niej metalowe straszydło, znaczy pająk. Nawet wstyd pokazać mi to na zdjęciach.

odnaleźć Ducha Świąt

odnaleźć Ducha Świąt

Planowanie spraw do zrobienia

Przed świętami zawsze mamy masę spraw do załatwienia, kupienia, posplatania…. Łatwo w tym wszystkim zgubić Ducha Świąt. Warto już teraz usiąść z kartką i czymś do pisania tworząc listę priorytetów. W końcu nie wszystko musimy zrobić, nie ze wszystkim musimy zdążyć. Świat się nie rozsypie, jak coś pominiemy.

Co warto spisać:

♥ Prezenty. Co i dla kogo już mamy, czego nam brakuje. Nawet pomysły gdzie tego szukać. Tak nie chodzimy od sklepu  do sklepu, dzięki czemu oszczędzimy czas.

♥Zakupy ozdób. Warto zrobić mały przegląd odpowiednio wcześniej, zwłaszcza światełek. Wigilia, rozpakowywanie lampek i nagle się nie świecą. Wtedy zostaje już tylko pogodzić się z brakiem oświetlenia w święta.

♥ Świąteczne dania. Warto jest je przemyśleć wcześniej, aby zrobić zakupy potrzebnych składników. W okresie świątecznym łatwiej ulegamy niepotrzebnym zakupom. I może być podobnie jak ze światkami.  Szykujemy kolację, a tu brak najważniejszego dania – karpia.

Zapachy w domu

odnaleźć Ducha Świąt

Osobiście trzymam się z daleka od zapachowych świec. W zeszłym roku do rondelka wrzucałam kardamon, cynamon, anyż i inne świąteczne przyprawy, zalewałam wodą i gotowałam. Żadna świeca zapachowa nie równa się z aromatem przypraw. W tym roku mój dom pachnie mandarynkami i pomarańczami. Obierając, głównie te drugi, do zjedzenia, nie wyrzucam skórek. Skórki rozkładam na kaloryferach do wysuszenia. Jest z tego jeszcze jedna korzyść. Potem ścieram na tarce skórkę i dodaję do wypieków.

  • Muzyka i spacer wśród migających światełek jest w stanie bardzo pozytywnie do świąt nas nastroić. Ja ostatnio namiętnie słucham świątecznych piosenek, bo z tymi światełkami to póki co jakoś tak ubogo. A zapach mandarynek, który za każdym razem pozostaje po ich zjedzeniu to nieodzowny element przygotowań do świąt. Nigdy tak dobrze jak teraz nie smakują. :)

  • Uwielbiam spacery po mieście, zwłaszcza kiedy drzewa i budynki pokryte są światełkami. W grudniu przeniosłam się do innego miasta i poznawanie go w takich okolicznościach jest niezwykle magiczne. Chyba dlatego tak bardzo je polubiłam :)

  • No pięknie pięknie! Jakież to proste! <3

  • Przez kilka ostatnich lat mam spory problem z odnalezieniem ducha świąt. To dla mnie takie zwyczajne dni, które mijają, zanim człowiek się obejrzy. Nie sądzę, żeby w tym roku coś się zmieniło. Szkoda.
    Bardzo lubię to, jak oświetlony jest w czasie świąt Rzeszów. Z jednej strony uważam, że przesadzają – ale miasto na te kilka grudniowych dni staje się niesamowite. I to trzeba przyznać władzom miasta, choć aż strach pomyśleć, ile na to idzie pieniędzy ;)

    • Patrząc na swoje miasto, chyba ten budżet na prąd już się wyczerpał. Chociaż coś dołożyli, ale zupełnie bez pomysłu. A z tym duchem mam podobny problem. Kiedy myślę sobie, że rodzina będzie coś jadła, a ja z powodu alergii, znowu coś innego — wolę, aby świąt nie było.

  • Z tymi skórkami z pewnością wykorzystam Twój sposób :) U mnie jednak z duchem świąt z roku na rok coraz gorzej.

    • Widzę, że coraz więcej osób ma z tym problem.

  • Patent na skórki z pewnością mi się przyda:)
    Ducha Świąt moim zdaniem skutecznie zabijają reklamy i cała ta komercyjna otoczka wyolbrzmiona już do przesady.

    • Racja. Zwłaszcza fakt, że wszystko zaczyna się tak wcześnie.

  • Spacer po ozdobionym mieście jest aktywnością nie bardzo dla mnie dostępną, ale za to w każdej chwili mogę pochodzić po ośnieżonych górskich łąkach z widokiem na całą panoramę Tatr :)

    • Opisywane przez Ciebie widoki dla mnie wygrywają. :)

  • Właśnie mi brakowało świątecznego spaceru po oświetlonym mieście…na szczęście będzie okazja jeszcze troszkę poczuć ten piękny klimat, najlepiej gdy spadnie śnieg :)

Navigate