Oswoić zimę… 4 rzeczy, dzięki którym mróz i szarość staje się przyjaźniejsza

Przygotowując dzisiejszy wpis, chciałam wstawić tu kilka nieidealnych zdjęć zimy z wcześniejszych lat. Okazało się, że dysk zewnętrzny, na który od dłuższego czasu zgrywałam zdjęcia, nie chce ze mną współpracować. Jako że szewc bez butów chodzi– nie będę pisała, jaka była moja reakcja. Po dłuższych bataliach okazało się, że zostały mi tylko zdjęcia, które kiedyś opublikowałam na Instagrame.

Kuchnia

Zima to dla mnie cytrusy z zapachem rozgrzewających przypraw, kojarzącymi się głównie z piernikiem. Dużą ilością dań na ciepło, nawet, w nie zawsze lubianych śniadaniach. Kojarzy mi się też z litrami owocowych herbat, które smakują o wiele lepiej w chłodne dni. Kiedy eksperymentuję ze słodkościami, bardziej ciągnie mnie do jabłek i czekolady w zimne dni.

Nowa skóra

oswoić zimę

Zima to czas, kiedy musi ulec zmianie nasza pielęgnacja, nie tylko garderoba. Przydają się cięższe kremy, które nie tylko nawilżają, ale i odżywiają skórę, chroniąc przed mrozem. Suche, popękane i bolące usta nie będą wyglądały pięknie nawet ubrane w najdroższą pomadkę.

Krem z Clinique sięgną już dna. Gdyby nie wkładanie palców do słoiczka nie kupiłabym innego. A tak zaryzykowałam z produktem  Physiogel. Wybór trochę tańszy i równie dobrze nawilża, odżywia, i naprawdę redukuje zaczerwienienia.

Wspominałam już Wam o mojej małej obsesji na punkcie balsamów do ust? Konsekwencją wielu problemów zdrowotnych jest fakt, że moje usta są dość suche, piekące. Będąc jednego dnia w Hebe, przyciągnął mnie kolor słoiczka z balsamem do ust. Obawiam się, że ilość wypróbowanych balsamów do ust mogę już zapisać, posługując się 3 cyframi. Na zdjęciu widzicie mojego faworyta. Nałożony na noc idealnie nawilża i koi usta. Na dzień, może być trochę z tłusty.

Straszenie świętami

Zima to czas, który nierozerwalnie wiąże się ze świętami. Choć listopad to zadecydowanie za wczesna pora na różne ozdoby, prezenty i tym podobne. U mnie jednak na Facebooku możecie już zobaczyć pierwsze efekty świątecznych kartek. Jeżeli dobrze pamiętam, jest to drugi taki rok, kiedy zaczęłam robić wcześniej kartki.

Może śniegu jeszcze nie ma, ale zastanawiam, się czy na inne ozdoby też jest już czas. Nie wiem jak Wy, ja na ostatnią chwilę, znajdowałam gotowce w sklepie. W tym roku może jakiś wieniec, bałwanek z pomponów? A może pomysły na dekorację stołu, nie tylko domu?

Zapaść w sen zimowy

oswoić zimę

Ciepłe swetry i grube skarpety, kozaki, wspomniane już zapachy i czapki, które psują każdą misternie układaną fryzurę. I, mimo, że lubię te ciepłe gadgety, czasami marzy mi się – zapaść w zimowy sen. W tym roku muszę uzupełnić garderobę i tak myślę, jaką oszczędnością byłby taki sen.

Jako, że sen nie wyjdzie, jestem zmuszona poszukać nowe buty i kurtkę lub płaszcz.  A Wam czego brakuje w szafie? Kiedyś lubiłam chodzić po sklepach, teraz jestem chora na samą myśl. Może jednak ten sen?

 

 

Navigate