Pół hybryda, efektownie stracony czas

Niecały rok temu oczarowały mnie hybrydy u dziewczyn. Wtedy myślałam, że to idealne rozwiązanie dla lenia – mam zawsze ogon do malowania paznokcie. Nałożyć lakier i przez dwa tygodnie tylko cieszyć oko efektem.

Po spisaniu plusów i minusów, w zeszłym roku, pierwszy raz podeszłam do keratynowego prostowania włosów. W tym roku jak zobaczyłam efekt matowych paznokci, zachorowałam na hybrydy. Widząc już po filmikach, jak wygląda zdejmowanie lakieru, chciałam trochę oszukać system. W Internecie można znaleźć zagadnienie pół hybrydy, ale ideą jest położenie utwardzanej bazy UV plus zwykłego lakieru. Zależało mi na matowych paznokciach, u mnie więc najpierw nałożyłam na paznokcie zwykły lakier, a na niego utwardzany lampą UV top.

Markę wybrałam ze względu na efekt matowych paznokcie. Nie był to wybór tylko z powodu ilości tej marki na zdjęciach u blogerek.

pół hybryda

Zauroczona efektem zaczęłam kompletować potrzebne akcesoria. Miałam jeszcze pewien plan, stąd hybryda, ale może to innym razem. Na początek zaczęłam przygodę ze zwykłym lakierem i topem. Miałam też wyobrażenie, że przy zdejmowaniu wystarczy, trochę top spiłować. Potem jakieś 5 minut namaczać w acetonie i wszystko zejdzie.

pół hybryda

Pierwsze ściąganie pół hybrydy okazało się koszmarem. Że trzeba postępować tak samo, jak z klasyczną hybrydą – spodziewałam się, ale… Czas potrzebny do zmycia też jest klasyczny, wcale nie krótszy dzięki nałożeniu zwykłego lakieru. Za pierwszym razem ściągałam lakier jakąś godzinę. Bez wprawy, ciężko nałożyć waciki od razu na wszystkie 5 palców. Dla mnie efekt matowych paznokci jest wart tej zabawy.

pół hybryda

Moje malowanie było też po dość długim czasie, już zapomniałam, jak szybko rosną mi paznokcie. Nie lubię długich paznokci, a przy tak krótkich paznokciach mam już po 4 dniach nieestetyczny odrost. Przypomniałam sobie, dlaczego tak rzadko maluję pazurki. Po tygodniu lakier trzyma się idealnie, ale odrost jest tak dużo, jak by 2 albo 3 tygodnie minęły. Przyznaję, patrząc na to matowe wykończenie, wcale nie jestem zniechęcona do malowania paznokci.

pół hybryda

Podsumowują pół hybryda, czyli zwykły lakier plus top nie jest pomysłem idealnym. I wcale nie o zmywanie chodzi. Trwałość tego zestawu jest super, ale… Ciężko jest położyć idealną warstwę zwykłym lakierem, a w zasadzie dwie. Posiadanym przeze mnie lakier nie kryje ładnie, dziwnie się ciągnie – jest jakby gumowy. Lepsze krycie ma wersja nowsza, pół transparentna. Na niej też o wiele łatwiej położyć top. Te klasyczne odpryskują. Nie trzymają się na końcach paznokci. Jedyne co za nimi przemawia to cena w stosunku do hybryd.

Do pół hybryd już nie wrócę. Skoro czas ściągania jest taki sam, jak klasycznych hybryd, muszę dokupić bazę. Jestem tak zauroczona tym matowym wykończeniem, że nic mnie nie zraża. Mat ma jeden plus, po tygodniu odrost aż tak w oczy się nie rzuca. U mnie jest spory, ale przez to, że nie ma połysku, on nie razi. Trzeba się dobrze przyjrzeć paznokciom, aby zauważyć, że czas pomalować je na świeżo.

  • Ja zakochałam się w hybrydach już ponad rok temu i od tamtego czasu nie noszę żadnego innego lakieru. :) W sumie nie wpadłam na pomysł stosowania „pół hybryd” i nie słyszałam, żeby ktoś o nim mówił. Ale rzeczywiście – skoro okazało się to nieopłacalne czasowo, to nie ma co sobie zawracać głowy. :)

  • Nigdy nie miałam pół hybdryd. Co do hybryd standardowych czasem je stosuję. :)

  • Hybrydy uwielbiam i dla mnie to jest połączenie przyjemnego z pożytecznym, bo efekt utrzymuje się długo, a ja mam spokój na dłuższy czas i przy tym ładne paznokcie bez odpryśnięć po jednym dniu. Natomiast pół hybrydy nie stosowałam. :)

  • U mnie hybrydy kompletnie się nie sprawdzają. Po tygodniu i tak muszę je zmywać, bo odrost mnie denerwuje. A przy okazji moje paznokcie chyba się z nimi nie do końca lubią. Pół hybryd nigdy nie próbowałam. Matowe paznokcie czasem uzyskuję przy pomocy top coatu z Inglota, ale efekt nie trzyma się jakoś oszałamiająco długo. Natomiast co do samego malowania paznokci, może to dziwnie zabrzmi, ale ja to bardzo lubię robić. Serio. Działa to na mnie jak medytacja :D:D;d

  • Ja trzaskam hybrydy non stop 😍 obecnie przerwa,bo mam probkemy ze skora dloni ze wzgledu na tarczyce niestety.

  • Ja kiedyś miałam bzika na punkcie ozdabiania paznokci, a teraz nawet często nie chce mi się ich nawet pomalować ;)

  • Super opcja!

  • U mnie hybrydy sprawdzają się jedynie podczas wyjazdów. Długo się trzymają i dłonie wyglądają na zadbane. Niestety na codzień, przy domowych czynnościach i przy tworzeniu DIY bardzo łatwo jest o zadrapania i odpryskiwanie. No i niestety po dłuższym stosowaniu paznokcie są o wiele słabsze.

    • A ja jednak przy wszelkich domowych czynnościach bardziej nawet ten sam top doceniam. Robię wszystko w domu, mam styczność z różnymi detergentami, klejami, zdrapywaniem różnych rzeczy i u mnie nic się z lakierem pół hybrydą nie dzieje.

  • Ilość spędzonego czasu na takich paznokciach mnie mogłaby zniechęcić. Ja zazwyczaj maluję paznokcie odżywką lub beżowym lakierem, bo te schną szybciutko, a nie mam cierpliwości czekać, aż wyschnie kolorowy lakier lub nakładać dwóch warstw. Zawsze gdzieś przyhaczę i coś sobie odbiję na paznokciach :)

    • Względem schnięcia, hybrydy mnie kupiły. Wkładam paznokcie pod lampę i nie muszę czekać, aż lakier wyschnie.

  • Przyznam szczerze, że podobają mi się hybrydy na paznokciach koleżanek, ale… póki co pozostanę przy tradycyjnym lakierze. Od dzieciaka i sportowej kariery jestem przyzwyczajona, by paznokcie nosić na krótko, więc dobrze znam problem szybkiego odrastania płytki ;) W gimnazjum i liceum zachłysnęłam się lakierami i malowałam każdy palec na inny kolor. Obecnie, chociaż bardzo bym chciała, raczej z lenistwa nie maluję tak często płytki. A jak już pomaluję – efekt utrzymuje się prawie tydzień. Całkiem nieźle, jak na zupełną nie-hybrydę ;) A zmywa się szybko i nie niszczy paznokci.

  • Mam mostek, mam wszystko co trzeba do zrobienia hybrydy, ale właśnie ściąganie mnie przeraża i nie wie czy się odważę :)

  • Faktycznie wyglądają super. :) Chcesz się zamienić? U mnie nawet klasyczne hybrydy odpadają same po trzech dniach…

  • nie lubię malować paznokci zwykłym lakierem dlatego nad hybrydą się zastanawiam:)

    • Bardzo polecam. Nawet na zwykły lakier top od hybrydy położyć i 2 tygodnie ładnie to wygląda.

  • Mnie właśnie do hybryd nie ciągnie ze względu na długi czas ściągania… Ale podziwiam twój upór- nie ma to jak człowiekowi się coś spodoba:)

  • Też uwielbiam efekt matowych paznokci. Ostatnio moim ulubionym jest szary mat :)

  • Nie wiem, chyba też bym nie była przekonana

Navigate