Zakładki na walentynki prezentem od serca

Zbliża się ten moment, kiedy zaczną pojawiać się poradniki prezentowe. I świetnie, bo czasami można wypatrzeć w nich perełki, na które normalnie nie zwrócilibyśmy uwagi. Sama nie mam w planach typowego poradnika prezentowego. Mam propozycję stworzenia prezentu od serca – zakładki do książek na walentynki.

PREZENT OD SERCA NA WALENTYNKI

Jestem zwolenniczką bardziej nietypowych prezentów, na które nie muszę wydawać dużo pieniędzy. Ale tego już pewnie sami się domyśliliście, jeżeli częściej do mnie zaglądacie.

Zaraz mi powiecie, że zakładki do książek to nudny pomysł. Przecież można iść i kupić gotową kartkę w sklepie. Też mam coś gotowego, ale do samodzielnego uzupełnienia. Na zakładkę wystarczy dopisać jakiś komentarz, cytat tylko dla Was znane hasło, bardziej osobiste życzenia i zwykła zakładka zyska wyjątkowy charakter.

Kiedy tworzyłam zakładki do książek na walentynki, myślałam o dodaniu napisów, ale zrezygnowałam. Z jednej strony sama lubię ten serduszko-wy kicz, ale drażnią mnie napisy „kocham cię”, „moja walentynka” i tym podobne. Pomyślałam, że fajnie będzie zrobić coś bardziej uniwersalnego. Z drugiej strony wiem, że propozycja stworzenia czegoś od zera zyskałaby sporo komentarzy, że do tego trzeba mieć umiejętności plastyczne. A tak niby jest coś gotowe, ale trzeba to spersonalizować i mamy unikatowy prezent od serca.

Czas przystąpić do tworzenia wyjątkowego prezentu.

zakładki na walentynki

Drukowanie zakładek

Do drukowania warto wykorzystać grubszy papier – chociażby kartkę z bloku technicznego. Jeżeli napisy będziecie chcieli dokleić, fajnie sprawdzi się papier do zdjęć. Pisanie po nim do najłatwiejszych nie należy bez specjalnych pisaków.

Zakładki można też wydrukować na kartce samoprzylepnej i wykorzystać je do innej kompozycji. Kto powiedział, że trzeba je wycinać w idealne prostokąty? Jeżeli ma być jednak klasyczna zakładka, można ją po wydrukowaniu nakleić na tekturę np. tylą okładkę od bloku.

Wycinanie zakładek

I trochę na początku skłamałam, zakładki są podpisane – adresem do mojej strony. Trochę oznaczeń przemycić wypada, ale… Jak sami zobaczycie, można ten podpis spokojnie odciąć. Zakładka nie straci swojej urody, taki specjalny zabieg.

Jak już wspominałam powyżej, zakładki nie muszę być wycinane jako typowe prostokąty. Można nawet na górze wyciąć je w kształcie serca. Nie chciałam  jednak nic sugerować, tworząc zakładki.

Zakładki można też przerobić na bileciki do prezentu. Wystarczy wyciąć kawałek, który nam idealnie pasuje – czy to bardziej tło, a może potworek. Zakładki po wycięciu można złożyć na pół i mieć nietypowy bilecik otwierany do góry.

Personalizacja zakładek

Wspominałam, że nie przepadam za nadrukowanymi na wszystkim zwrotami typu „kocham cię”, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abyście to napisali. Już gotowy napis nie ma tej wyjątkowości, co napisany odręcznie.

Zachęcam Was do eksperymentowania. Jeżeli coś się nie uda – napisanie krzywo nie jest błędem – możecie wydrukować kolejną zakładkę i zacząć od nowa.

Na drugiej stronie zakładki można napisać wiersz, wasz wspólny cytat, słowa piosenki… Za mało miejsca np. na list miłosny? Można pomyśleć o doklejeniu dodatkowej kartki i poskładaniu w harmonijkę.

ZAKŁADKI DO KSIĄŻEK NA WALENTYNKI

Ze spraw technicznych – na jednej kartce A4 znajdują się trzy zakładki. Myślę, że nie muszę przypominać, że są do użytku niekomercyjnego. Z rozpędu przypomniałam.

zakładki na walentynki

Zakładki, nie tak jak kartki, nie zostaną wrzucone do szuflady czy pudełka z pamiątkami i na długi czas zapomniane. A jeżeli nawet coś z taką pamiątką ma się stać, warto podarować dwie zakładki. Jedna niech służy w książkach i przypomina o nas ukochanej osobie, a druga niech wyląduje w pudełku z pamiątkami. Udało mi się Was przekonać do zakładek?

Chętnie przeczytam o Waszych pomysłach na nietypowy prezent dla ukochanej osoby.

Navigate