Fryzura na Halloween – uszy jednorożca i czarownica bez kapelusza

Jestem ciekawa, jaki macie stosunek do Halloween. Sama może nie jestem wielką fanką. Nie ozdabiam domu. Lubię ewentualnie jakiś dodatek czy dwa, ale nie więcej. Zresztą, ja tak do większości imprez podchodzę. Tutaj już od dawna jestem minimalistką.

Chociaż w tym roku chciałam poszaleć i zdradzić swoje upodobania. Przyznaję, że gdyby nie pewne wypadki losowe, taki scenariusz by się sprawdził. Jeżeli szukacie ładne ozdoby na Halloween, odsyłam do MAVELO. Ja zrezygnowałam z ich tworzenia bez większego żalu. Postanowiłam postawić na włosy. Konkretnie na ciekawe fryzury np. na imprezę. Siedząc w domu, też można się ładnie uczesać.

Fryzura na Halloween

Długo zastanawiałam się co zaprezentować. Całe upięte włosy, tylko ich część, a może w większości rozpuszczone. Czasami wydaje mi się, że łatwiej zaprojektować jakieś dekoracje niż się uczesać.

fryzura na halloween

Pewnie zdążyliście już zauważyć, że mam słabość do wszelkiego rodzaju warkoczyków. Dla mnie są one takim pewniakiem. Długo się trzymają bez żadnych poprawek. Zawsze wyglądają efektownie i robią wrażenie.

fryzura na halloween

Bez kilku trików i warkocze nie będą się nam trzymały przez wiele godzin. I wcale nie jest to związane z tym, czy mamy, czy nie mamy podatnych włosów na układanie.

♦ Bez względu na uczesanie, myję włosy dzień wcześniej. Świeżo umyte włosy są mniej podatne na stylizacje.

♦ Na co dzień nie lubię lakieru do włosów. Na „wielkie wyjścia” staje się on moim najlepszym przyjacielem.

♦ Warto zrobić kolekcję różnych gumek, spinek, wsuwek. Te gadgety bardzo ułatwiają pracę.

♦ Podczas imprezy warto jak najmniej dotykać włosy i je poprawiać.

♦ Zbyt śliskie włosy nie będą się trzymały. W takie sytuacji pomoże suchy szampon.

♦ Z drugiej strony, ze zbyt szorstkich też nic nie wyjdzie. Warto pokombinować co na poślizg jest najlepsze dla naszych włosów. To może być woda, olej – każdy włos jest inny.

W zasadzie wszystkie fryzury są kwestią wprawy, ale… Warto mieć dodatkowe dwie ręce do pomocy. Na „wielkie wyjścia” fryzura musi być idealnie równa. Nie wiem jak Wy, ale ja mam czasami problem zgrać centymetry, patrząc na odbicie w lustrze. Przód jest łatwy, co innego z tyłem.

fryzura na halloween

fryzura na halloween

Teraz już chyba rozumiecie moją radość z wycofania się z tworzenia kolejnych grafik na Halloween. Wiecie, jak to jest? Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wiem tylko, że zaraz mogę dostać głosy, że tu powinny być fryzury krok po kroku. Wszystko w swoim czasie. Chociaż na niektóre rzeczy, czas nigdy nie nadchodzi.

Ciekawa jestem, czy wybieracie się na jakąś imprezę, czy jednak siedzicie w domu? Myślałam dodać do dzisiejszego wpisu jeszcze makijaż, ale nic nie udało się wyczarować z resztek, jakie zostały z moich zapasów. Farbki co prawd posiadam, ale to nie wersja do ciała. Wolałam nie ryzykować.

Navigate